Jakie ukulele na początek?

Jakie ukulele na początek?

Uważam, że warto kupić najlepsze ukulele, na jakie można sobie w danej chwili pozwolić. Ale spokojnie – nie oznacza to, że pierwsze ukulele musi kosztować fortunę. Wśród tanich instrumentów naprawdę można znaleźć bardzo fajne egzemplarze. Problem w tym, że w tej części rynku różnice pomiędzy poszczególnymi modelami – a czasem nawet dwoma egzemplarzami tego samego modelu – potrafią być naprawdę duże.

Dlatego zamiast wpisywać w pasek przeglądarki „tanie ukulele” lepiej będzie wyszukać Dobre Ukulele w swoim możliwym budżecie.

Na co warto zwrócić uwagę przed zakupem?

Nie będę robił tutaj kursu lutnictwa dla początkujących 😉 Jest jednak kilka rzeczy, które mają ogromne znaczenie.

Ukulele powinno być przede wszystkim wygodne. Struny nie mogą znajdować się kilometr nad podstrunnicą, progi nie powinny wystawać i przeszkadzać w graniu, nic nie powinno podejrzanie brzęczeć, a instrument powinien przyzwoicie stroić. No i powinien brzmieć. To ostatnie wydaje się oczywiste, ale wcale takie nie jest. Zdarza się, że spośród kilku podobnych ukulele jedno okazuje się wyraźnie przyjemniejsze od pozostałych. Lub na odwrót. I tak – kolor też jest ważny. 😉

Jeżeli instrument Ci się podoba, znacznie częściej będziesz po niego sięgać. A ukulele stojące miesiącami w pokrowcu nie nauczyło jeszcze nikogo grać.

Czy tanie ukulele może być dobre?

Może. Tylko trzeba je dobrze wybrać. W najniższych przedziałach cenowych można znaleźć zarówno zaskakująco przyjemne instrumenty, jak i takie, które potrafią skutecznie zniechęcić do grania już po kilku dniach. Dlatego w Dobre Ukulele nie chciałbym mieć stu najtańszych modeli tylko po to, żeby mieć ich sto. Wolę wybrać kilka, które moim zdaniem rzeczywiście mają sens. Takich, które można spokojnie z czystym sumieniem polecić komuś jako pierwszy instrument z którym nauka nie będzie walką, lecz przyjemnością. Takich, które będą służyły wiele lat, nie tylko jako „pierwsze ukulele”.